Na rynku

Początek końca

Jak wiecie, większość tematów, które Wam opisuję pojawia się po telefonie od… I tak samo było tym razem. Pewnej środy odebrałem telefon od Kierownika budowy… tak, TEJ BUDOWY, którą wielokrotnie już Wam opisywałem w kontekście sprawy sądowej.

Nogi się pode mną ugięły, a w głowie biegały myśli CZEGO ON CHCE… Pan Kierownik za dzwonił z „prośbą”, że chciałby ode mnie otrzymać certyfikat na używane przeze mnie wkręty ciesielskie, a także projekt wykonawczy na więźbę, którą wykonałem, bo przecież powinien być wiązar, a nie więźba. Tak dla przypomnienia, moje prace na tej budowie zakończyły się w grudniu 2021 roku. Umówiłem się na budowie inwestora w najbliższą sobotę, jednocześnie skontaktowałem się ze swoim prawnikiem, aby przypomniał mi treść sądowej ugody z Panem Inwestorem. „Zrzekam się wszelkich roszczeń…” – te słowa to był miód na moje serce i od razu sprawiły, że nerwy mnie opuściły.

W sobotnie samo południe pojechałem na budowę z wielką ciekawością, co też mogło się wydarzyć, że kierownik chce się spotkać, choć jego „prośba” o projekt wykonawczy świadczyła o tym, że to ON MA PROBLEM. Na samym początku usłyszałem, że napisałem na niego paszkwil do Izby Inżynierów, że nic na tym nie zyskałem i jeśli mam honor i jestem odpowiedzialny, powinienem mu dać projekt wykonawczy więźby, a także zrobić nakładki na połączenia ciesielskie zgodnie z jego zaleceniem. Prawie parsk nąłem śmiechem. Ja mam być honorowy, kiedy on opowiadał bzdury przed sądem?! Byłem honorowy, bo spełniłem obietnicę i złożyłem na niego skargę do Izby, a kiedy powiedziałem, że wiem, że co najwyżej dostał naganę, to napowietrzył się jak żaba. Spytałem również, kiedy kłamał… czy jak zeznawał w sądzie, że wszystko poza sporną długością krokwi jest zgodne z projektem, czy teraz, kiedy twierdzi, że jest inaczej. A projekt wykonawczy, owszem, jak za niego zapłaci kilka tysięcy, to ktoś mu wykona, skoro on posiadając uprawnienia projektowe nawet tego nie umie. Prócz kierownika, na budowie był znajomy Inwestora, któremu w międzyczasie udało mi się pokazać zapisy, które jasno mówią, że projektant nie zgadza się na wprowadzenie jakichkolwiek zmian w projekcie. Niestety, tę informację powziąłem dopiero na etapie sprawy, bo wcześniej nie widziałem części opisowej projektu. Jak się okazało, Kierownik, też nie widział tego zapisu aż do dnia spotka nia… Czy on w ogóle czytał ten projekt??? Wiedział co się buduje???

Czekałem też na magiczne słowa Kierownika, które pojawiały się również przy konflikcie z Inwestorem, a mianowicie „czy widzę jakieś rozwiązanie”? Owszem. Inwestor powinien założyć mu sprawę i z odszkodowania wywalczonego w sądzie zrobić prawidłową dokumenta cję budynku.

W życiu nie widziałem tak butnego, bezmyślnego i pozbawionego chęci rozwoju i powzięcia wiedzy człowieka. Zamiast zacząć swoją tyradę od przeprosin, że może miałem rację, że może czegoś nie doczytał, to do mnie startuje z honorem i odpowiedzialnością, że muszę, że powinienem… To on jest w potrzebie nie ja, on nie dopełnił obowiązków, nie ja… Ja nic na szczęście nie muszę… Dwie godziny po spotkaniu z Kierownikiem zadzwonił do mnie Inwestor, z którym toczyłem sprawę w sądzie, z przeprosinami. I wtedy wyszło szydło z worka. Na wniosek Izby Inżynierów Nadzór Budowlany wszczął kontrolę na budowie. Znaleziono sporo uchybień, nawet tablica informacyjna wróciła na płot… Wskazano różnice między projektem a stanem zastanym, brak naniesionych adaptacji, brak bieżących wpisów do dziennika. Nie wiem, jaka była kara od Nadzoru, ale mieli pracy na calutki dzień roboczy. Kazali wszystko poprawić w dokumentacji, a po naniesionych poprawkach Inwestor – w związku z tym, że budowa była już zakończona – złożył papiery do odbioru domu. I wiecie co? NADZÓR ODMÓWIŁ ODBIORU BUDYNKU. Zażądali projektów wykonawczych zmienionych elementów, certyfikatów na użyty materiał, etc. A Kierownik… uważa, że za wszystko to powinien zapłacić Inwestor! A Inwestor szykuje kolejny pozew, tym razem oskarżając właściwą osobę. Nie wiem, czy będę znał ciąg dalszy, ale Paryż wart był mszy…

Z dekarskim pozdrowieniem

Rafał Szczepański

5/5 - (1 vote)

Data publikacji: 24 sierpnia, 2025

Autor:

5/5 - (1 vote)


Tagi:

Komentarze


Udostępnij artykułUdostępnij artykuł

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Podobne artykuły